Zaczynałem od absolutnych podstaw: semantycznego kodu, układów flexbox i czystej struktury bez gotowych frameworków.
Pierwsza strona hopcias.pl stworzona w czystym HTML i CSS.
Wdrażałem pierwsze projekty dla małych biznesów, przechodząc przez cały proces od zera do konfiguracji serwerów, DNS-ów i wdrożenia na produkcję.
Nabyte umiejętności
HTML
CSS
Jak dać klientowi kontrolę nad treścią?
Strony w czystym HTML miały znaczącą wadę - klient nie mógł sam edytować treści bez wiedzy o kodzie. Sięgnąłem po najpopularniejsze rozwiązanie czyli Wordpress Elementor.
Pierwsza strona na Wordpress zbudowana w elementorze
Nabyte umiejętności
Wordpress
Koniec z projektowaniem na żywym organizmie
Zauważyłem że testowanie layoutu i designu podczas wdrażania zajmuje za dużo czasu, nauczyłem się więc obsługi Figmy oraz zaprojektowałem stronę Alpakigi by móc wdrożyć ją ponownie.
Pierwszy projekt strony w Figmie, wdrożony na Wordpress Elementor
Nabyte umiejętności
Figma
Ściana wydajności: ucieczka z ciężkiego Elementora
Strony stawiane w Elementorze okazały się zbyt wolne. Musiałem nauczyć się czytać audyty z Google PageSpeed Insights i rozumieć metryki takie jak LCP czy CLS. Zrozumiałem, że sam page builder generuje za dużo narzutu, więc przesiadłem się na natywny edytor blokowy (Gutenberg) dopisując własny, czysty CSS.
Pierwsza strona wykonana w Gutenbergu z dopisanym CSS i JS
2024
2024
Jak ożywić stronę animacjami?
Chcąc nadać projektom nowoczesny szlif i zaangażować użytkownika, połączyłem Gutenberga z biblioteką GSAP, ucząc się precyzyjnej manipulacji DOM i animacji opartej na klasach CSS
Pierwsza komercyjna realizacja z zaawansowanymi animacjami GSAP
Nabyte umiejętności
GSAP
Design ma pracować dla użytkownika, nie być dziełem sztuki
Uporządkowałem proces projektowy, żeby wyeliminować chaos i sprawić, by produkt końcowy był przemyślany od fundamentów.
Proces projektowy
2025
2025
Next.js i Sanity: pełna kontrola i koniec niszczenia layoutu
Po latach pracy z Wordpressem miałem dość jego ociężałości i podatności na błędy. Przeszedłem na nowoczesny stack: React, Tailwind, TypeScript i Next.js. Do zarządzania treścią wdrożyłem Sanity – lekki headless CMS, który pozwala mi zbudować kuloodporny panel dla klienta, w którym nie da się zepsuć struktury strony.
Przeszedłem od ślepego wdrażania zmian do analizy twardych danych z narzędzi takich jak Microsoft Clarity i mapy ciepła. Zrozumiałem, że zmienianie szczegółów nie ma sensu, jeśli leży ruch i marketing. Nauczyłem się odmawiać robienia bezsensownych poprawek, które tylko przepalają budżet klienta bez dotykania realnego źródła problemu.
Nabyte umiejętności
Analityka
Narzędzie do szybkiego wdrażania stron
Next.js i Sanity to potężny, ale czasochłonny stack, który przy mniejszych projektach bywa armatą na muchy. Dlatego opanowałem Framera – narzędzie, które pozwala mi dowozić niezwykle szybkie i wizualnie zaawansowane strony w ułamku dotychczasowego czasu, bez kompromisów na jakości.